Wiśnione

Lifestylowy blog o modzie, jedzeniu i podróżach Kasi i Marcina Wiśnionych. email: kasia@wisnione.pl

Brighton

Jeśli wpadacie czasem na mojego bloga, to pewnie zauważyliście że najbardziej lubię podróżować po ciepłych, słonecznych miejscach. Pewnie dlatego też nigdy specjalnie nie ciągnęło mnie do Anglii. Wyobrażałam sobie pochmurną, deszczową aurę i momentalnie stwierdzałam, że to nie miejsce dla mnie. Ponura pogoda działa na mnie mocno przygnębiająco. Chce mi się spać, boli mnie głowa i łapię doła z braku słońca. Dlatego też tygodniowy wyjazd do Londynu przyjęłam nieco sceptycznie. Tym bardziej że był środek lata i bardziej zależało mi na wygrzewaniu się na plaży, niż na dreptaniu po deszczowym Londonie. Okazało się że ten wyjazd, całkowicie zmienił moje zdanie na temat wysp. Zacznijmy od tego że trafiłam na mega upały i temperatura nie spadała poniżej 30 stopni. Toć to prawie tropiki 🙂 . Ponadto deszcz ( tak serio to mżawka ) padał tylko dwa razy i to dosłownie przez chwilę. Najbardziej ucieszył mnie jednak fakt, że udało mi się wygospodarować jeden dzień na wypad nad morze. Podróż pociągiem z Londynu do Brighton to zaledwie godzina i koszt ok 20 funtów. Zdecydowanie warto wybrać ten środek transportu.

Co najbardziej urzekło mnie w Brighton? Długo by wymieniać, bo zakochałam się w tym miejscu. Niestety jeden dzień to mało, by zobaczyć wszystkie atrakcje, więc odwiedziłam tylko kilka miejsc. Natomiast ma to swoje plusy, ponieważ będę musiała tam wrócić by pozwiedzać resztę! Pierwszy punkt mojej wycieczki to oczywiście plaża 😉 . Piękna, kamienista z czystą, nieco chłodną wodą. Klimat jak na żadnej innej z plaż, które do tej pory widziałam. Do tego te wszechobecne kolory! Świetne wrażenie zrobiły na mnie kolorowe domki, ustawione wzdłuż deptaka. Początkowo myślałam że to przebieralnie, jednak okazało się że miejscowi trzymają tam leżaki i potrafią rozstawić się przed drzwiami organizując posiłki na miarę hiszpańskiej siesty.

photo-1464646690318-73d48f8bdc15

sun-loungers-708579_1920

hove-696563_1920

Niewątpliwie ciekawą atrakcją jest też długie na 524 m molo Palace Pier na którym znajdują się restauracje, bary i wesołe miasteczko.

photo-1475328592440-9b941a6fb7aa

brighton-960724_1920

Kolejnym miejscem które trzeba odwiedzić w Brighton jest była rezydencja królewska Royal Pavilion. Jest to chyba najbardziej znane miejsce w mieście i najpiękniejsza w Europie budowla wzorowana na architekturze indyjskiej. Obecnie pełni funkcję muzeum.

brighton-106310_1920

brighton-106306_1920

Tutaj niestety kończy się moja wyprawa do Brighton, ponieważ dalej zwiedzałam już tylko knajpy i puby. Jako że nie jestem fanką angielskiej kuchni, wybrałam włoskie bistro i muszę przyznać że jedzenie było genialne. Brighton kulinarnie wypada świetnie. Znajdziemy tu szeroki wachlarz restauracji od sushi po typowo angielskie przysmaki. Wielkim zaskoczeniem była dla mnie ilość genialnych, klimatycznych pubów. Sączyć zimne piwo w knajpie przy plaży to czysta przyjemność. Szczególnie gdy pogoda rozpieszcza 30 stopniowym upałem 😉 .

Polecam odwiedzić Brighton praktycznie każdemu. Rodziny z dziećmi będą tu miały prawdziwy raj, bo atrakcji nie brakuje. Chociażby wspomniane wcześniej wesołe miasteczko, czy też oceanarium Sea Life Centre. Osoby zainteresowane zabytkami i muzeami także znajdą tu coś dla siebie. Jeśli natomiast masz ochotę pobyczyć się na plaży, lub skosztować życia nocnego, to koniecznie musisz tu przyjechać! Ja zdecydowanie jeszcze tu wrócę.

 

zBLOGowani.pl

Next Post

Previous Post

  • Anglia jest krajem o umiarkowanym klimacie i ja ten klimat uwielbiam! Wcale nie jest zimno czy deszczowo! Zazdroszczę wycieczki, sama dawno tam nie byłam (i pewnie nieprędko pojadę, jeśli w ogóle)… ach te przeprowadzki 😉

  • Zabiegana Mama

    O rety, nie spodziewałam się, że tam może być tak pięknie!

  • Pięknie i jak słonecznie!

  • Wow! Niezle widoki! A co to te kolorowe budki? 😀
    Mnie tez nigdy do Anglii nie ciagnelo i w sumie nadal jeszcze tam nie bylam. ROwniez ze wzgledu na pogode… ale ciekawi mnie bardzo angielska architektura, uwazam ze ich miasta sa przepiekne! Trzeba tylko wlasnie trafic z pogoda 😀

    Pozdrawiam, Ania.
    http://pandaoverseas.com

  • Odczarowałaś mi Anglię <3 A gdzie deszcz, parasole i kałuże?!
    Mnie zawsze ciągnęło do Anglii (jak i do wielu innych miejsc), a właściwie od kiedy zaczęłam oglądać Top Gear:p Po Twojej recenzji z Brighton, wiem jaki będzie pierwszy cel mojej przyszłej wycieczki 🙂

  • Z naciskiem na szczęście

    Najbardziej zauroczyły mnie zdjęcia. Wszystko wygląda tak ślicznie i bajkowo, że trudno uwierzyć, że coś takiego istnieje w naszej czasem szarej rzeczywistości.
    Pozdrawiam

  • Kochana! Przepiękne zdjęcia! Aż chce się tam pojechać! 🙂 Pozdrawiam, A.

  • Jakie zdjęcia! <3
    Ja słyszałam że tam jest cudnie i nawet rozważałam kiedyś szukanie jobu tam, jeden zasadniczy minus- w chuja drogo!

  • Piękne zdjęcia! Kolor tego morza jakoś mało angielski. 😉 Aż trudno stwierdzić, że to ta deszczowa, smutna Anglia. 😉

  • Wonderful pictures! This city is amazing!
    http://www.recklessdiary.ru

  • Ojej! Nie sądziłam, że Anglia może być tak sympatyczna i klimatyczna!

  • Brighton jest rzeczywiście ciekawym miejscem. Warto odwiedzić. Anglia latem też nie jest wcale straszna. Pamiętam, że jednego lata, z racji dobrej pogody dnia 1 października kąpałem się w tamtejszym morzu. Czy to juz jesień?;d

  • Faktycznie zdjęcia absolutnie nie sugerują, że to kraj znany z nieprzyjaznej pogody. I dlatego właśnie lubię blogi podróżnicze. Pokazują nam często inna stronę ciekawych miejsc. Fajnie tam, podoba mi się.

  • Paulina

    Naprawdę świetne miejsce ! 😀

  • Też mam taką opinię o Anglii, smutno, zimno i deszczowo, dlatego nawet mnie nie kręci ten kierunek. Póki co, to tylko na południe! 🙂 Ale zaskoczyłaś… Czyli jednak potrafi być fajnie;) Musiałaś mieć dużo szczęścia 😉

    • No właśnie nie wiem czy szczęścia, czy tylko byłam uprzedzona 😉 Ja zaczynam się do Anglii przekonywać.

  • Guesswhatpl

    Piękne miasto, aż nas zainspirowałaś. Może naszym kolejnym kierunkiem będzie właśnie Anglia i nie zaludniony Londyn, a klimatyczne Brighton?

© 2017 Wiśnione

Theme by Anders Norén