Wiśnione

Lifestylowy blog o modzie, jedzeniu i podróżach Kasi i Marcina Wiśnionych. email: kasia@wisnione.pl

Maja w ogrodzie- sadzimy zioła!

Jeśli macie w swoim ogrodzie, lub na balkonie odrobinę wolnego miejsca, to koniecznie załóżcie tam ogródek ziołowy!

Świeżo zerwane zioła nadają potrawom niepowtarzalny smak i aromat, a ich przyjemny zapach wypełnia cały ogród, lub balkon. Ponadto są łatwe w uprawie i dekoracyjne odmiany  wyglądają bardzo efektownie.

Poznajcie kilka rad, jak stworzyć swój własny ogródek z ziołami.

jakie miejsce wybrać?

Zioła najlepiej posadzić blisko domu. Po pierwsze, aby czuć ich piękny zapach, po drugie, by móc je szybko zerwać kiedy są potrzebne w kuchni ;). Koniecznie trzeba zadbać też o dostateczne nasłonecznienie. Większość ziół lubi dużo słońca. Szczególnie te pochodzące z cieplejszych rejonów czyli: bazylia, estragon, majeranek, szałwia, tymianek. Niektóre jednak, doskonale czują się w półcieniu np. lubczyk i mięta. Warto też pamiętać, o tym by zostawić więcej miejsca ekspansywnym roślinom, takim jak mięta, rumianek i szałwia. One potrafią rozplenić się po całym ogrodzie!

w jakiej ziemi posadzić?

Tak naprawdę, to zioła mogą rosnąć w każdej przeciętnej ziemi ogrodowej. Nie mają jakiś większych wymagań. Najlepsza będzie ziemia uniwersalna o lekko kwaśnym, lub obojętnym odczynie. Natomiast ziemie ciężkie i gliniaste nie sprawdzą się w tym przypadku.

jak pielęgnować?

Tak jak już wspominałam, zioła są bardzo łatwe w uprawie. Należy je tylko podlewać i usuwać chwasty. Odradzałabym jakiekolwiek nawożenie, ponieważ będziemy je używać do potraw. Zresztą przenawożone rośliny są mniej aromatyczne i mogą stracić swoje właściwości.

Dzięki uprzejmości Accor Hotels mieliśmy okazję uczestniczyć w warsztatach „Domowy Ogródek”, zorganizowanych w ramach programu Planet 21. Spotkanie odbyło się w przepięknym ogrodzie botanicznym w Powsinie i poprowadziła je Maja Popielarska, prowadząca program „Maja w ogrodzie”. Dowiedzieliśmy się jak założyć swój własny ogród warzywny, oraz zasadziliśmy zioła. Nie spodziewałam się, że będzie to aż tak relaksujące zajęcie.

Na warsztaty zabrałam ze sobą młodszego syna, który okazał się świetnym pomocnikiem! 🙂

 

Zwiedzanie ogrodu botanicznego w Powsinie, również sprawiło nam sporo radochy. Wiktor był zachwycony! Uwielbia przyrodę i roślinki.

Wiktorowi tak bardzo spodobały się warsztaty, że kilka dni później sadziliśmy jego ulubione ogórki. Ileż radochy sprawia mu codzienne podlewanie i obserwowanie jak rośliny rosną. Kto by pomyślał, że młody złapie taką zajawkę na warsztatach ogrodniczych?! Śmiem twierdzić, że przesympatyczna Maja Popielarska miała na to ogromny wpływ. 😉

 

Next Post

Previous Post

  • Iza Mularonek

    Super artykuł 😉 u mnie każdej wiosny kwitnie balkonowy ogród i zielnik. Mięta, bazylia, rozmaryn, melisa, szałwia, szczypiorek, koperek. Wszystko moje domowe 😉 uwielbiam

  • Bardzo lubię świeże zioła, ale póki co lenistwo bierze górę nad posiadaniem własnego ziołowego zakątka 🙂

  • Ja kupiłam małą parapetową szklarenkę na zioła. Przy naszych kotach (i braku balkonu) nie ma szansy na większy ziołowy ogródek, niestety. Ale lepsze to, niż nic. 🙂

    P.S. Boski plecak z Pikaczu <3

  • Przyznam, że chętnie wzięłabym udział w takich warsztatach ogrodniczych, oczywiście dzieciaki też bym z sobą zabrała, jestem przekonana, że im by się spodobały. 🙂
    Bookendorfina

  • Ann

    Od niedawna mam ogród i dopiero się rozkręcam jako początkujący ogrodnik 😉 chętnie wzięłabym udział w takich warsztatach 🙂

  • Patrycja Czubak

    Totalnie nie moja bajka. Za to rodzice uwielbiają 🙂 Fajnie, że dzieciak też się wkręcił w rodzinne hobby 🙂

  • Nie wiem dlaczego, ale zioła w doniczkach często mi więdły. Może spróbuję jeszcze raz… 🙂

  • Mi w tym roku bazylia nie wyszła, ale poza tym mam całkiem spory ziołowy ogródek.

© 2017 Wiśnione

Theme by Anders Norén