Wiśnione

Lifestylowy blog o modzie, jedzeniu i podróżach Kasi i Marcina Wiśnionych. Londyn/Warszawa/Malaga email:kasia@wisnione.pl

Kobiecy relaks

Fot. Danuta Witkowska 
 Kolejny dzień kobiecego wyzwania, więc czas na kolejny post. Takiej częstotliwości jeszcze u mnie nie było! Tym razem czas na relaks. Ten temat wyjątkowo mnie ucieszył, bo co jak co, ale relaksować to ja się lubię. Należę do osób wygodnych i bardzo dbam o swoje samopoczucie. Mam też mnóstwo sposobów na to, aby być szczęśliwą i wypoczętą. Przedstawię Wam moje  ulubione zwyczaje, bo to one najczęściej poprawiają mi humor i sprawiają, że w ciągu tygodnia jestem zrelaksowana.
Po pierwsze nie pracuję w poniedziałki. Ja wiem,  że nie każdy ma taką możliwość, ale jeśli tylko możesz to spróbuj! Wiadomo że przez to mam więcej pracy w pozostałe dni (w moim przypadku są to wtorki i czwartki), ale mimo wszystko uważam,  że warto. Dzięki temu mam psychiczny komfort posiadania dodatkowego dnia wolnego, tylko dla siebie. Odwożę dzieci do szkoły i do przedszkola, wracam do domu i robię co zechcę. Jest cisza i spokój! To zdecydowanie mój najskuteczniejszy sposób na relaks.
Kolejny przyjemny zwyczaj to kinowe środy. Czemu akurat ten dzień? Bo wtedy są tańsze bilety 😉 Jakiś czas temu stwierdziliśmy z moim M.  że odkąd mamy dzieci, przestaliśmy chodzić na filmy, które nie są bajkami 🙂 Poprosiłam więc swoją mamę, aby ten jeden dzień w tygodniu wnuki mogły u niej nocować.  Dzięki temu chłopcy są przeszczęśliwi, zaś my mamy wolny wieczór. Nie sądziłam, że sztywne ustalenie dnia kinowego sprawi nam tyle radości, ale to działa! No a dobry film potrafi mnie doskonale zrelaksować.
Teraz czas na mój ulubiony sposób, jakim jest jedzenie. Mam tą niewątpliwą przyjemność posiadania w domu zawodowego Szefa Kuchni, który jak nikt inny znam moje upodobania kulinarne. Nawet gdy mam kiepski nastrój, zajadanie się ulubionymi przysmakami sprawia, że czuję się lepiej. Niestety nie zawsze mam mojego M. przy sobie,  więc wtedy ratuję się sushi.  Mieszkam na podwarszawskiej wiosce, ale niedaleko mnie jest zajebista azjatycka restauracja Like Sushi And Wok. Jeśli będziecie kiedyś w okolicach Legionowa to koniecznie się tam wybierzcie! Zjecie tam nie tylko pyszne sushi, ale także potrawy kuchni tajskiej. Wszystko znakomite i w bardzo przyjemnej atmosferze.
Poza sposobami które wymieniłam powyżej, mam też wiele innych. Poczynając od tych zwyczajnych i typowych, takich jak relaksująca kąpiel, sauna, dobra książka, czy też masaż. Kończąc na tych, na które nie zawsze możemy sobie pozwolić tj weekend w spa ( naszą ulubioną miejscówkę opisywałam Tu, świetny sposób na relaks w podolsztyńskim Kromerowie), czy też wakacje w środku zimy/jesieni w ciepłym kraju. Gdyby tylko budżet na to pozwalał…

Next Post

Previous Post

  • tego wyjścia do kina zazdroszczę! super inicjatywa, brawo dla Was:)

  • Wczoraj akurat "poprawiałam sobie humor" sushi 🙂

  • Ja relaksuję się ostatnio kąpielami w wannie, z kieliszkiem wina, przy świecach i z cudownymi musującymi kulami z bomb cosmetics 😀

  • u mnie humor poprawia kąpiel i wmasowywanie ulubionego balsamu 🙂
    PorcelainDesire

  • Podobają mi się Twoje sposoby na relaks, szczególnie to środowe kino. A osobistego szefa kuchni zazdroszczę. Mój tylko dobrą jajecznicę umie zrobić 😉

    • Dobra i jajecznica 🙂

  • Myślę że to bardzo zdrowe i mądre podejście. Żeby każdy tak sobie umiał umilić życie! A przecież o to w nim chodzi, żeby mieć trochę czasu dla siebie, a nie ciągła pogoń za nie wiadomo czym.

  • Kasiu jesteś pierwsza, która przyznała się że jedzenie dla niej może być relaksem 🙂
    Super 🙂

  • sama prawda – dobry film i dobre jedzonko – miodzio:) oczywicie jedno i drugie w dobrym towarzystwie. choc mi czasem dobrze robi czas spedzany z soba sama. i nie wazne czy jestem w domu owinieta w koc czy ide na wspanialy masaz do spa, ale co ja ostatnio przezylam w http://www.goodtimedayspa.eu/ . naprawde bardzo warto raz na miesiac/dwa sprawic sobie taki dzien. albo zakupy, to tez zawsze poprawia humor:) choc nie lubie tego calego lazenia po sklepach, ale nowe ciuszki zawsze spoko:)

    • Nawet bardzo spoko!
      Ja też lubię pobyć sama, dlatego uwielbiam poniedziałki 😉

    • Najbardziej podobają mi się te wolne poniedziałki 🙂

  • Bardzo ciekawy wpis. Super napisane (świetny styl pisania). 🙂

© 2018 Wiśnione

Theme by Anders Norén